Coś się kończy, coś się zaczyna, parafrazując znanego pisarza. W kontekście Borneo jedne drzwi otwierają drugie. A ja mam powód, by wrócić tam choć jeszcze jeden raz. Wciąż nie widziałem narodowego motyla tego kraju – słynnej czarno-zielonej Trogonoptery (Rajah Brooke’s Birdwing). Dla wielu osób może to być zbyt oczywisty czy wręcz trywialny powód. Dla mnie jednak wciąż pozostaje marzeniem, zakorzenionym gdzieś głęboko w latach młodzieńczej pasji. Z krajoznawczego punktu widzenia chciałbym też zdobyć choć fragment Mount Kinabalu czy przejść się pasmem górskim Crocker Range. W tym momencie żegnam się z tą piękną wyspą – na jakiś czas, dosłownie i w przenośni. W ostatnim artykule ujawniam spotkanie z przedstawicielem grupy motyli, o której dotąd jeszcze nie wspominałem.
Z motylami przez świat (Borneo część 4).
#12. Leśny Skrzat
12.03.2026
Czasami zastanawiam się co autor miał na myśli, tworząc nomenklaturę do gatunków w swoim ojczystym języku. Tak było w przypadku "Great Eggfly", czyli "latającego jajka". Pod tą zaskakującą nazwą kryje się całkiem ładna rusałka Hypolimnas bolina. Piękny i pospolity gatunek motyla dziennego. Na Borneo widywałem ją zarówno na plantacjach palmy olejowej, na polanach w środku dżungli, jak i w wiejskich osadach. Okazuje się, że ten motyl zadziwia nie tylko wyglądem. Do dnia dzisiejszego stanowi obiekt badań związany m.in. z biologią ewolucyjną. Jaką jeszcze tajemnicę skrywa? Zapraszam do kolejnego artykułu o Borneo, w którym podążymy tropem rodzaju Hypolimnas oraz na zakończenie - Parthenos.
Z motylami przez świat (Borneo część 3).
#11. Great EggFly
09.03.2026
„Okazało się, że to niewątpliwie nowy, najokazalszy i najwspanialszy gatunek, jaki widziałem, jeden z najpiękniejszych motyli na całym świecie. Jego piękno i blask jest niemożliwe do opisania i nikt poza entomologiem nie jest w stanie pojąć tego intensywnego podekscytowania, którego doświadczyłem. Przy wyjmowaniu motyla z siatki serce zaczęło mi gwałtownie bić, krew napłynęła do głowy i wydawało mi się, że zaraz zemdleję, tak jak to bywa w obawie przed nadchodzącą śmiercią. Przez resztę dnia miałem potworny ból głowy. Tak wielkie było to podniecenie, którego powód większość ludzi uznałaby za błahy…” (Alfred Russel Wallace, 1859).
Z motylami przez świat (Borneo część 2).
#10. Kupu Kupu in black
05.03.2026
O Borneo marzyłem od dziecka. Zafascynowany opowieściami Alfreda Szklarskiego o Nowej Gwinei i amazońskich lasach deszczowych, zasypiałem z nadzieją, że kiedyś obudzi mnie chór płazów, ssaków, ptaków i — oczywiście — owadów, nieustannie pulsujących w dusznej ciszy dżungli. Z biegiem lat to marzenie przestało być tylko dziecięcą fantazją, a stało się potrzebą — natarczywą, wiercącą w sercu. Dzięki kilku wspaniałym osobom, odrobinie szczęścia i zrządzeniu losu Borneo od kilku lat jest częścią mojego życia. Dziś, po dwóch wyprawach na tę wyspę, nie wyobrażam sobie, że mógłbym tam nie wrócić po raz trzeci.
Z motylami przez świat (Borneo część 1).
#9. Kupu Kupu Surat
02.03.2026
Choć sezon zimowy w pełni, przyroda przypomina nam o zbliżającym się wielkimi krokami przedwiośniu. Pierwsze przebiśniegi czy bazie kotki na wierzbowych witkach coraz częściej ochoczo wyglądają z wielkopolskich krajobrazów. Dla motyli to nadal czas hibernacji. Jednak nie wszystkie nasze krajowe gatunki zimują. Jeden z nich spędza okres zimowy daleko od nas, pod słonecznym niebem Afryki. Ma wiele imion. W Anglii zwą go Painted Lady, we Francji Belle Dame . W naszym ojczystym języku znacie go pod nazwą Rusałki osetnik. Gatunek ten co roku podejmuje trudy wędrówki z Afryki na północ Europy, przemierzając kilka tysięcy kilometrów, czym przypomina podróż najsłynniejszego z danaidów - monarcha. Zapraszam Was na opowieść o gatunku, który jest nam bliski, który nierozłącznie kojarzony jest z kwitnącym ostem dzikich łąk polskiego krajobrazu.
#8. The Book of Painted Lady
14.02.2025
Święta Bożego Narodzenia już za nami, na ulicach powoli milknie gwar świątecznych jarmarków. Za kilka dni przywitamy Nowy Rok. Długo zastanawiałem się nad tematem ostatniego w tym sezonie artykułu. Wybór padł na motyla, który łączy pokolenia, fascynuje od dziesięcioleci nie tylko świat naukowy, ale i setki tysięcy osób na całym świecie. Monarch, gdyż o nim mowa, każdego roku odbywa podróż zapoczątkowaną przez jego przodków. Podąża drogą, którą wybrali jego rodzice, dziadkowie i pradziadkowie. Jego migracja stała się legendą, odciskając piętno na lokalnej kulturze a nawet gospodarce. Symboliczna podróż, licząca każdego roku blisko 5 tys. km, posiada obecnie wielopłaszczyznowy wymiar. Duchowy, metafizyczny, ale i ten naukowy, stawiający przed nami wiele pytań o przyszłość naszej Planety. Zdania naukowców odnośnie adaptacji tego gatunku do zmian klimatycznych są podzielone. Czy miliony zimujących w Meksyku motyli przetrwa? Oto opowieść w duchu „Last Christmas”, z nadzieją, by „last” nie okazało się jednak tylko miłym wspomnieniem.
#7. Feliz Navidad - Świąteczny duch
29.12.2025
W pierwszej części "Wielkiego Błękitu" poznaliśmy historię kilku gatunków, osadzoną w peruwiańskiej dżungli. Rozwikłaliśmy zagadkę błękitnego koloru i kulturowego spojrzenia na ten rodzaj. Zdaje sobie sprawę, iż nie każdy chciałby zagłębiać się w zawiłą strukturę systematyczną tej grupy motyli, ich etiologię czy behawioryzm. Dlatego nieco z przekąsem wstęp do rodzaju Morpho znajduje się dopiero w tej części. To nie tylko podziały taksonomiczne, ale i skrócony opis bardzo ważnych regionów biogeograficznych krainy neotropikalnej, będący poniekąd podróżą po Państwach Ameryki Południowej. Jeśli liczycie na błękitną burzę w mózgu to ten fragment jest zdecydowanie dla Was. Nie zabraknie historii Regionu, współczesnych wyzwań i problemów, ale też ciekawostek na temat kilku bardzo niezwykłych gatunków z rysem historycznym w tle.
#6. Wielki Błękit 2
16.09.2024
Wielki Błękit z pewnością kojarzycie z fantastycznego filmu z 1988 roku z Jean Reno o nurkowaniu bez butli i przekraczaniu ludzkich granic. To jeden z moich "klasyków", do którego lubię wracać. Podczas jednej z pierwszych scen reżyser przenosi nas do Peru, by pokazać kilka bardzo ciekawych kadrów. Zupełnym zbiegiem okoliczności to właśnie Państwo, leżące w Ameryce Południowej, będzie tematem dzisiejszej opowieści. A drugi wątek, równie ważny, dotyczyć będzie wielkiego błękitu, lecz nie ukrytego pod falami oceanu, a w sercu peruwiańskiej dżungli. Błękit nieba i błękit mórz są niczym dwa światy, pomiędzy którymi żyjemy. Cóż takiego jest w błękitnej barwie, iż przyroda sama jej nie wytwarza, uciekając się do zjawisk fizyki a właściwie optyki. W przypadku motyli wielki błękit może dotyczyć tylko jednego rodzaju - Morpho. Przekroczmy zatem naszą granicę, udając się do Państwa, którego historia jest conajmniej tak ciekawa jak mieszkające w niej stworzenia.
#5. Wielki Błękit
25.08.2024
#4. Motyle z Raju
28.07.2024
Spotkania z nimi od wieków wywołują wiele emocji, od ekscytacji, uczuć bliskich omdleniu po skrajne pożądanie, warte nawet dziesiątki tysięcy dolarów. Blisko 300 letnia historia motyli rajskich, opisana na kartach złotego wieku naturalistów, stanowi jedną z najciekawszych opowieści o motylach i ludziach, którzy za nimi podążali. Towarzyszyła odkrywaniu nowych lądów, kultur i gatunków przez śmiałków, którzy narażając nierzadko własne życie tropili obiekty swoich fascynacji. Żaden inny rodzaj wśród Lepidoptera nie wzbudza tak skrajnych odczuć, zwłaszcza w dobie ochrony globalnych zasobów przyrodniczych i kurczących się w zastraszającym tempie naturalnych siedlisk. Zapraszam na pierwszą część opowieści o rajskich motylach, tych największych i tych najbardziej finezyjnych, które wpłynęły znacząco na bieg owadziej historii, zmieniając na zawsze świat lepidopterologów. Doprowadziły nawet do stworzenia odrębnego "gatunku" badacza - ornitopterologa! Jak Alfred Rusell Wallace zwykł pisać w swoich pamiętnikach - to najpiękniejsze motyle naszej Planety.
#3. Interpretacje
25.06.2024
Subiektywizm w postrzeganiu otaczającego nas świata sprawia, że każdy z nas interpretuje go inaczej. To projekcja obrazów, z których staramy się złożyć to, co dla nas oczywiste i znajome. A co byście powiedzieli, gdyby ich interpretacja nie zależała od nas a ich autorem była sama natura. Pobudzając naszą wyobraźnię do rozpoznawania nieoczywistych obrazów, uwikłanych w biologiczne zagadki. Czy to zwierzę, na które patrzymy jest ptakiem, gadem czy może jednak owadem? A ten motyl, wyglądający jak zeschły liść? Jaki cel ma to naśladownictwo? A może to wszystko tylko nam się wydaje, podczas gdy umysł płata nam figle, starając się dopasować puzzle tej darwinowskiej układanki. Dochodzimy do wniosku, że poszukujemy czegoś, co w rzeczywistości nie istnieje? Zapraszam do poszukiwań inspiracji, do podróży po najdalszych zakamarkach naszej entomologicznej wyobraźni...
#2. Łuskoskrzydłe - cud natury
06.05.2024
Czym byłby świat bez kolorów? Percepcja barw przez nasze oko to nie tylko jeden z podstawowych zmysłów, to bodziec, który wpływa na całe nasze życie. Subiektywne postrzeganie piękna przez pryzmat barw definiuje kanony estetyki. Kolory są ważnym kryterium codziennych wyborów, od pożywienia, ubrań po wybór partnera. Nie inaczej jest w świecie owadów. Choć tam znaczenie kolorów i barw jest dużo bardziej skomplikowane i rozbudowane w swojej interpretacji. A my możemy się tylko od nich uczyć. Co zresztą czynimy, adaptując techniki kamuflażu, barw optycznych czy pigmentów do naszych ludzkich technologii i współczesnej cywilizacji.
#1. Skąd się wzięły Motyle?
10.04.2024
Motyle dzienne kojarzą się od zarania dziejów z pozytywnymi emocjami i estetycznymi odczuciami. Ćmy z kolei wręcz przeciwnie. Czy zatem aż tak daleko padło jabłko od jabłoni? I kto był tą jabłonią? Przecież zarówno motyle dzienne jak i nocne pod względem anatomicznym niewiele różnią się od siebie. Które z nich zatem były pierwsze? A może ewolucja przebiegała równolegle? I w końcu statystyczne pytanie spędzające sen z powiek wszystkim naukowcom - ile tych motyli jest? W tym artykule znajdziesz odpowiedź na wiele z tych pytań, jednakże ostrzegam, że mogą one generować kolejne, również te pozostające bez odpowiedzi...
Ornithopterum.pl