Ścieżka w koronach drzew w Rainforest Discovery Centre w Sepilok to okazja do wielu ciekawych obserwacji, nie tylko ornitologicznych, ale i entomologicznych! Wypatrzyliśmy tam m.in sokolika, najmniejszego sokoła na Borneo.
Spotkanie, które chcę Wam opisać, było niespodziewane i całkowicie przypadkowe. Ostatni dzień pobytu w Sabah spędziliśmy spacerując po Rainforest Discovery Centre. Oprócz wspaniałych szlaków w koronach drzew, prowadzących do wyniesionych niemal ponad drzewostan wież obserwacyjnych (głównie dla obserwatorów ptaków), wiele ścieżek poprowadzono także na poziomie ziemi. W końcu jest to ogromny fragment pierwotnego lasu deszczowego, w który wpisano ten przyrodniczy ośrodek. Tego dnia co chwilę przechodziły dodatkowo tropikalne ulewy, które nie ułatwiały obserwacji. Byłem przemoczony do cna.
Na jednej ze ścieżek, prowadzących do największego drzewa w parku, zauważyłem parkę malutkich motylków. Nie mogło być pomyłki – były to modraszki. Choć zupełnie nie przypominały naszych krajowych gatunków. Ich finezyjne kształty i zachowanie natychmiast mnie zafascynowały i na dłuższą chwilę przykuły moją uwagę. Ze względu na niewielkie rozmiary bardzo trudno było ustawić ostrość aparatu, zwłaszcza, że nie miałem pod ręką obiektywu makro.
Moje skupienie zwróciło też uwagę pary spacerowiczów, którzy, widząc co robię, również zainteresowali się motylami i próbowali uchwycić je w kadrze. Był to jeden z 392 gatunków modraszków występujących na Borneo. Ale który? W tamtej chwili nie miałem pojęcia.
Dodatkowo dosłownie kilka minut wcześniej, siedząc na ławce pod najwyższym drzewem w parku, jakimś cudem upuściłem aparat. Z hukiem runął na kamieniste podłoże, a potem jeszcze wylądował w błocie. Myślami wciąż tkwiłem w tamtym momencie, gdy nagle stanąłem twarzą w twarz z gatunkiem, którego nigdy wcześniej nie widziałem.
Jak wspomniałem, na Borneo występuje bardzo wiele modraszków. Dla porównania – w Polsce mamy ich 49 gatunków, co i tak jest sporą liczbą, biorąc pod uwagę nasze warunki geograficzne. Wiele z gatunków borneańskich to jednak endemity, z których słynie wiele wysp – zwłaszcza tak dużych jak Borneo. Koncentrują się przede wszystkim w pasmach górskich: Mount Kinabalu, Crocker Range i Mount Trusmadi.
Wśród modraszków Borneo posiada aż 42 gatunki endemiczne – niemal tyle, ile wynosi całe bogactwo naszej krajowej fauny w tej rodzinie motyli. Co ciekawe, nawet na samej wyspie jest to największa liczba endemitów w porównaniu z innymi rodzinami motyli.
Przed przyjazdem oczywiście wynotowałem kilka gatunków, które szczególnie chciałem zobaczyć. Były wśród nich modraszki zwane Oakblues – wspaniałe, opalizujące na niebiesko, jak Centaur Oakblue (Arhopala centaurus nakula), lub zielono, jak Long-celled Oakblue (Arhopala aurea).
Podobnie jak nasze modraszki, larwy tych borneańskich gatunków również wykazują mutualistyczną (obustronnie korzystną) relację z mrówkami. Dostarczają im pokarm w postaci spadzi, a w zamian mrówki chronią je przed drapieżnikami.
Oakblues są bardzo dobrymi lotnikami i zazwyczaj pozostają wysoko w koronach drzew, często przesiadując na końcówkach liści i wpatrując się w bliżej nieokreśloną dal. W przypadku lasów "zbudowanych" z dipterokarpów – które są również roślinami pokarmowymi tych motyli – mówimy o wysokościach sięgających średnio około 60 metrów! To jak dwa wieżowce 10-piętrowe porastające poznańskie osiedla! Sam zresztą w takim mieszkam.
Zatem Centaur, który z nazwy powinien biegać po ziemi, pozostawał całkowicie poza moim zasięgiem… a przynajmniej poza zasięgiem wzroku. Choć zdarza się, że Oakblues zlatują na ziemię, zwłaszcza po deszczu – jak Giant Black-spotted Oakblue (Arhopala kinabala).
Kolejnym gatunkiem, który chciałem zobaczyć, był Fluffy Tit (Zeltus amasa maximinianus). Nazwę możecie przetłumaczyć sami – przyznam, że to właśnie absurdalne angielskie nazewnictwo zwróciło moją uwagę na tego „puszystego cycka”. Gatunek ten, posiadający finezyjne ogonki, również cudownie mieni się w odcieniach błękitu, choć z pozoru wydaje się czarny jak noc.
Wśród endemitów wypisałem też gatunki gromadzące się na wilgotnej ziemi wzdłuż strumieni i potoków. Takie miejsca przyciągają wiele gatunków różnych rodzin podczas zjawiska zwanego puddlingiem, który Wam opisywałem w pierwszej części opowieści o Borneo - tutaj! Niestety nie udało mi się spotkać znanego endemicznego gatunku Bornean Straight Pierrot (Caleta manovus), którego nazwa nawiązuje do charakterystycznego białego wzoru z ciemnymi plamkami na spodniej stronie skrzydeł.
Wśród modraszków znajduje się również najmniejszy motyl stanu Sabah. Tytuł ten należy do Zizina otis – motylka o rozpiętości skrzydeł zaledwie 1,5 cm. Dla nas to nic nadzwyczajnego, ale w tropikach, gdzie wszystko wydaje się większe i bardziej okazałe, taki rozmiar sprawia, że owad przypomina prawdziwego leśnego skrzata.
Zastanawiacie się zapewne, którego z tych modraszków spotkałem na wspomnianej ścieżce?
Żadnego.
Nie samymi motylami człowiek żyje. Niektóre z gatunków napotkane podczas mojego pobytu, nazwy angielskie od lewej: Cyweta malajska; Ja w Ośrodku Biruangów; Nosacz; Puchacz malajski; Orangutan; Wiewiórczak trójbarwny; Orzełek Wallace'a; Wiewiórka olbrzymia (borneańska)
Górskie regiony Borneo należą do najważniejszych hotspotów bioróżnorodności na świecie. Występuje tam ogromna liczba gatunków motyli, w tym wiele endemicznych, które nie żyją nigdzie indziej na Ziemi. Poniżej kilka miejsc szczególnie cenionych przez entomologów i miłośników motyli.
Heart of Borneo - Jednym z najważniejszych obszarów ochrony przyrody jest inicjatywa Heart of Borneo Initiative, ogłoszona w 2007 roku. Porozumienie to zostało podpisane przez trzy państwa dzielące wyspę: Indonezję, Malezję oraz Brunei. Jego celem jest wspólna ochrona centralnych obszarów Borneo oraz zapewnienie zrównoważonego zarządzania zasobami leśnymi. Program obejmuje około 23 miliony hektarów lasów, tworząc sieć parków narodowych, obszarów chronionych i lasów zarządzanych w sposób zrównoważony. To jeden z największych projektów ochrony tropikalnych ekosystemów na świecie.
1. Park Kinabalu - Kinabalu Park to prawdopodobnie najważniejszy obszar dla motyli na Borneo. Park słynie z wyjątkowo wysokiego poziomu endemizmu – wiele gatunków występuje wyłącznie w masywie Mount Kinabalu. Zróżnicowanie wysokości (od lasów nizinnych po górskie) sprawia, że można tu spotkać bardzo szeroką gamę gatunków. Łatwo dostępne szlaki w lesie górskim.
2. Crocker Range National Park. Kolejnym kluczowym miejscem jest Crocker Range National Park. Ten rozległy park obejmuje pasmo górskie Crocker Range i również jest ważnym centrum występowania endemicznych motyli Borneo. Dzięki dużej powierzchni i różnorodnym siedliskom spotkać można tu zarówno gatunki górskie, jak i typowe dla wilgotnych lasów tropikalnych. Mniej turystów niż w Park Kinabalu.
3. Maliau Basin. Maliau Basin nazywany jest często „Zaginionym Światem Sabah” (Lost World of Sabah). To jeden z najbardziej dziewiczych obszarów lasu deszczowego na Borneo. Izolacja tego regionu sprawiła, że zachowało się tu wiele rzadkich gatunków owadów, w tym motyli. Na plus również minimalna presja turystyczna.
4. Danum Valley. Danum Valley Conservation Area to jeden z najlepiej zachowanych fragmentów pierwotnego lasu deszczowego w Azji Południowo-Wschodniej. Dla entomologów jest to prawdziwe laboratorium terenowe – występuje tu ogromna liczba gatunków motyli, w tym wiele typowych dla nizinnych lasów tropikalnych. Ponadto świetna infrastruktura badawcza. Dużo gatunków związanych z puddlingiem na drogach leśnych.
5. Kinabatangan Wildlife Sanctuary. Kinabatangan Wildlife Sanctuary chroni dolinę najdłuższej rzeki stanu Sabah. Wzdłuż rzeki występują charakterystyczne gatunki motyli związane z siedliskami nadrzecznymi, które często gromadzą się na wilgotnych brzegach podczas zjawiska puddlingu. To była moja główna destynacja.
6. Rainforest Discovery Centre (Sepilok). Jednym z najlepszych miejsc do obserwacji motyli nizinnych jest Rainforest Discovery Centre w Sepilok. Ośrodek oferuje sieć ścieżek w lesie deszczowym oraz słynne kładki prowadzące przez korony drzew wraz z platformami obserwacyjnymi. Dzięki łatwemu dostępowi i dużej różnorodności siedlisk można tu spotkać wiele gatunków motyli nawet podczas krótkiego spaceru. Kilka zdjęć prezentowałem wyżej.
Wskazówka ogólna dla obserwatorów motyli. Najlepsze miejsca do obserwacji motyli w tropikach to: wilgotne drogi leśne po deszczu, brzegi rzek i strumieni (puddling), polany w lesie i nasłonecznione ścieżki, ściany lasu, kwitnące ogrody, krzewy i drzewa, sfermentowane opadłe owoce, odchody zwierząt.
Top 6 Hotspotów na motyle Borneo
Gatunkiem, z którym przyszło mi się zmierzyć, była Drupadia ravindra – niewielki modraszek znany jako Common Posy. Podgatunki tego gatunku mogą posiadać krótkie ogonki albo mogą mieć je rozwinięte w długie, falujące paseczki. Przed moimi oczami latały dwa samce właśnie z takimi wydłużonymi ogonkami.
Common Posy to gatunek nizinnych lasów. Można go spotkać także w osadach, wioskach, ogrodach i parkach leśnych – a więc dokładnie w miejscu, w którym się znajdowałem. Motyle te są bardziej aktywne późnym popołudniem, co również się zgadzało, bo wskazówki zegara właśnie zbliżały się do tej pory dnia.
Nie jest to gatunek endemiczny, lecz występuje jak wspomniałem w kilku podgatunkach. Napotkany przeze mnie osobnik należał do podgatunku moorei, wyróżniającego się charakterystycznie wydłużonym środkowym ogonkiem.
Choć nastawiałem się na wielkie pazie rajskie i spektakularne rusałki, muszę przyznać, że spotkanie z tym maleńkim leśnym skrzatem przyniosło mi na zakończenie podróży ogromną radość.
Pozostawiam Was z kilkoma kolejnymi fotografiami i gorąco zachęcam do wypraw na Borneo – do jednej z kolebek światowej bioróżnorodności. Do tematu na pewno wrócę, tymczasem życzę Wam dobrego wiosennego czasu!
Ornithopterum.pl